Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi art75 z miasteczka Świętochłowice. Mam przejechane 91915.68 kilometrów w tym 2040.05 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 18.67 km/h - a co się będę spieszył;).
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl
button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl Follow me on Strava

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy art75.bikestats.pl
http://zaliczgmine.pl/img/maps/map-57-s.png

Archiwum bloga

Dane wyjazdu:
8.81 km 2.00 km teren
00:50 h 10.57 km/h

Niedziela, 6 stycznia 2013 | Komentarze 3

Rano nic jeszcze nie zapowiadało, że świat wieczorem będzie wyglądał tak jak na zdjęciach poniżej. Zanim się rozpadało na dobre, pojechaliśmy po południu z Michałem i Łukaszem jeszcze w odwiedziny do Dziadka i Babci. Powrót wieczorem nie był już taki łatwy, szczególnie dla Michała, jadacego na kołach 16", ale zabawa była przednia.
Wieczorem jeszcze wyszedłem (wyjechałem) na chwilę poeksperymentować z nocną fotografią. Zdjęcia robione były "z ręki"; wybrałem dwa najrzyzwoitsze:

Aleja Parkowa w zimowej szacie. © art75


Magia zimy © art75


Dane wyjazdu:
23.57 km 0.00 km teren
01:14 h 19.11 km/h

Sobota, 5 stycznia 2013 | Komentarze 6

Rano załatwiam sprawunki, przy okazji kupuję klocki hamulcowe do swojego starego roweru, bo niewiele już z poprzednich zostało.
Potem jeszcze wyciągam rower poziomy, zaopatrzony w nowiutki licznik (stary Cateye był bardzo niesforny, moja cierpliwość do niego się wyczerpała;)) i objeżdżam nim w ramach jazdy próbnej okoliczne dziury, ku uciesze napotkanych po drodze ludzi. Tego typu sprzęt wciąż wywołuje bardzo żywe i spontaniczne reakcje:)
Poziomka nad jednym ze świętochłowickich stawów. © art75


Dane wyjazdu:
5.82 km 0.00 km teren
00:21 h 16.63 km/h

Piątek, 4 stycznia 2013 | Komentarze 0

Z Łukaszem do szkoły, potem na Lipiny.

Dane wyjazdu:
13.76 km 0.00 km teren
00:51 h 16.19 km/h

Czwartek, 3 stycznia 2013 | Komentarze 0

Mokry śnieg padający prosto w oczy nie jest tym, co lubię najbardziej...
Św-ce - Chorzów - Św-ce.

Dane wyjazdu:
41.17 km 1.00 km teren
02:09 h 19.15 km/h

Środa, 2 stycznia 2013 | Komentarze 0

Remanent!
Ciężko dzisiaj było niektóre rzeczy "na mieście" załatwić;). Ale w sumie można się było tego spodziewać.
Trasa: Św-ce - Ligota - Muchowiec - 3Stawy - Centrum - WPKiW - Chorzów - Św-ce.
Temperatura oscyluje w okolicach 0°C. Upału nie ma, trochę mi nogi zmarzły.

Dane wyjazdu:
20.32 km 0.00 km teren
00:58 h 21.02 km/h

Wtorek, 1 stycznia 2013 | Komentarze 2

Rok 2013 przywitał nas piękną, słoneczną pogodą, nie wypada więc tego nie wykorzystać. Sylwestrowy wieczór upływał mi na czuwaniu przy służbowym telefonie, w związku z czym poimprezowe dolegliwości nie stały się dzisiaj z rana moim udziałem:).
Odbywam krótką rundkę po okolicznych "miejscówkach" najpierw 'Żabie Doły":

Na Żabich Dołach © art75


Rower, stopkę dostałem pod choinkę ;) © art75


następnie Dolina Górnika na Starym Chorzowie.

Dolina Górnika © art75


Wokół doliny górnika © art75


Droga na STary Chorzów © art75


Sezon 2013 można uznać za rozpoczęty :)!
Planów nie snuję, będę improwizował:)


Dane wyjazdu:
5.07 km 0.00 km teren
00:20 h 15.21 km/h

Poniedziałek, 31 grudnia 2012 | Komentarze 0

Ostatni tegoroczny wpis, uzasadniony porannym powrotem z pracy; życzę wszystkim wszelkiej pomyślności w rozpoczynającym się już za kilka godzin

Nowym Roku 2013!!!

Dane wyjazdu:
3.82 km 0.00 km teren
00:12 h 19.10 km/h

Niedziela, 30 grudnia 2012 | Komentarze 1

300 :)
Jeden z celów, który sobie stawiam każdego roku, został dziś (rzutem na taśmę;)) osiągnięty. Chodzi o 300 dni z rowerem w ciągu roku. Cieszę się, że przynajmniej (i aż) tyle, bo innych założeń na pewno nie uda mi się zrealizować; cóż za dwa dni zaczyna się nowy rok, może się bardziej zmobilizuję;).

A oto niedzielny, księżycowy poranek;) :
Zachodzący księżyc o świcie © art75


Dane wyjazdu:
5.30 km 0.00 km teren
00:18 h 17.67 km/h

Piątek, 28 grudnia 2012 | Komentarze 1

Mam taką komórkę przy mieszkaniu, do której ostatnimi czasy coraz trudniej wejść z racji coraz to większej ilości zalegających w niej gratów... Wczoraj postanowiłem ten bajzel nieco uporządkować. Dzisiaj skończyłem - jest lepiej :). To co być może kiedyś się przyda, załadowałem na EW, który tam też zresztą stał i wywiozłem do garażu.
Eh, fajnie się śmigało z tą przyczepką; rozmarzyłem się rozmyślając sobie w drodze o dalekich rowerowych eskapadach...

Dobra, dobra, czas zejść na ziemię...;)

A, no i do pięiu kółek udało się dzisiaj dokręcić:).

Dane wyjazdu:
18.35 km 0.50 km teren
01:16 h 14.49 km/h

Poniedziałek, 24 grudnia 2012 | Komentarze 1

Poranny powrót z pracy do domu. Temperatura powyżej zera, topniejący śnieg a do tego padająca mżawka nie ułatwiają jazdy.

Jako że Święta mamy, więc życzę wszystkim: nieustającej radości z jazdy, nie mąconej przez nierozgarniętych kierowców, tudzież głupie decyzje polityków i samorządowców uszczęśliwiających nas "ścieżkami"; ponadto wzajemnej życzliwości, duuuużo zdrowia i powodzenia w każdej dziedzinie życia!

RADOSNYCH ŚWIĄT!