Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi art75 z miasteczka Świętochłowice. Mam przejechane 95784.31 kilometrów w tym 2040.05 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 18.64 km/h - a co się będę spieszył;).
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl
button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl Follow me on Strava

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy art75.bikestats.pl
http://zaliczgmine.pl/img/maps/map-57-s.png

Archiwum bloga

Dane wyjazdu:
12.74 km 1.10 km teren
00:36 h 21.23 km/h

Czwartek, 8 maja 2008 | Komentarze 0

Do roboty...

Dane wyjazdu:
34.27 km 6.00 km teren
02:00 h 17.14 km/h

Środa, 7 maja 2008 | Komentarze 0

Do pracy i z powrotem, a po południu z Dzieckiem do Obi w łagiewnikach po matę z wikliny - do przyozdobienia barierki balkonu. Trzeba było rower przerobić na towarowy :), daliśmy radę!. We dwóch i z rolką maty na bagażniku dojechaliśmy bez problemu do domu. Mały tradycyjnie zasnął.

Dane wyjazdu:
25.14 km 4.00 km teren
01:19 h 19.09 km/h

Wtorek, 6 maja 2008 | Komentarze 0

Zła passa trwa, znowu dziura w dętce! Dobrze, że w drodze powrotnej a nie do pracy.

Dane wyjazdu:
25.45 km 2.50 km teren
01:23 h 18.40 km/h

Poniedziałek, 5 maja 2008 | Komentarze 0

Dom - praca - dom, w drodze powrotnej niestety kapeć, na szczęście tym razem miałem na wymianę...:)

Dane wyjazdu:
79.22 km 12.00 km teren
03:33 h 22.32 km/h

Niedziela, 4 maja 2008 | Komentarze 0

Mniej więcej to samo, co dzień wcześniej, tylko w drugą stronę. Wariant trasy przez centrum Kalet i Koszęcin. (Na poziomce 66,5 km)

Dane wyjazdu:
69.17 km 1.10 km teren
02:50 h 24.41 km/h

Sobota, 3 maja 2008 | Komentarze 2

Wyjazd o 4:30, jeszcze ciemno. Wszystko po to, żeby zdążyć na 8:30 do pracy, po drodze jeszcze na krótko do domu. Trasa: Kalina, Boronów,Piasek, Kalety Miotek, Miasteczko Śląskie, Piekary, Świętochłowice i Katowice Ligota

Dane wyjazdu:
17.20 km 2.00 km teren
00:40 h 25.80 km/h

Piątek, 2 maja 2008 | Komentarze 0

Z rodzinką na wieś (trzeba było się z samochodem przeprosić, dzieci jeszcze rowerem nie jeżdżą, trzeba je autem zawieźć;)) A potem krótka jazda rowerem poziomym po okolicy.

Dane wyjazdu:
48.07 km 7.00 km teren
01:55 h 25.08 km/h

Czwartek, 1 maja 2008 | Komentarze 6

Oswajania poziomki ciąg dalszy. Po niezbyt forsownej jeździe poziomej na masie krytycznej dziś zrobiłem małą rundkę w szybszym tempie, trochę w terenie (takim na jaki można sobie poziomką pozwolić), parę podjazdów. Trasa wiodła szlakiem okolicznych jezior i zalewów, tj. Żabie Doly, Świerklaniec, Rogoźnik, jeszcze raz Żabie Doły i do domu. Po dwugodzinnej jeździe stwierdziłem, moja d..a dość porządnie odczuła trudy wycieczki, tylko nie byłem pewien, czy to od siedzenia czy pedałowania. Próba truchtu podczas spaceru z Rodzinką wykazała, że chodzi o to drugie: mięśnie pośladkowe dostały ostro w kość! Za to quadricepsy dzisiaj w porządku (vide pierwszy wpis w tej kategorii).
I jeszcze jedno: nadal nie mogę wyjść z podziwu dla reakcji kierowców: 80% przy wyprzedzaniu nie tylko zostawiała przepisowy metr miejsca ale cały pas ruchu. Niesamowite :)!
(Ciekawsze dane AVS: 25 km/h, Vmax: 55,3).

Dane wyjazdu:
27.37 km 2.50 km teren
01:15 h 21.90 km/h

Środa, 30 kwietnia 2008 | Komentarze 0

Z dmu do pracy i z powrotem

Dane wyjazdu:
28.66 km 2.20 km teren
01:13 h 23.56 km/h

Wtorek, 29 kwietnia 2008 | Komentarze 0

Nie odmówiłem sobie przyjemności obdzwonienia swoim bardzo głośnym radzieckim dzwonkiem pańci, która raczyła zastawić drogę rowerową swoim blachosmrodem. Droga co prawda taka jak większość w Polsce, czyli dziadowska, ale dla zasady zareagować trzeba. (po drugiej stronie ulicy oczywiście jest parking przed marketem na sto parę samochodów, w 2/3 pusty, no ale to już problem, bo trzeba 50 m pieszo przejść). Z drugiej strony, nasi urbaniści - o ile jest ktoś taki - to wiedzą jak zmarnować kawał przestrzeni publicznej w mieście, w którym mieszka coś koło 4500 ludzi na km2.