Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi art75 z miasteczka Świętochłowice. Mam przejechane 92242.83 kilometrów w tym 2040.05 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 18.66 km/h - a co się będę spieszył;).
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl
button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl Follow me on Strava

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy art75.bikestats.pl
http://zaliczgmine.pl/img/maps/map-57-s.png

Archiwum bloga

Dane wyjazdu:
30.07 km 0.00 km teren
h km/h

Środa, 28 października 2009 | Komentarze 0

Z pracy na Ochojec. Potem centrum Katowic - i do domu.

Dane wyjazdu:
14.15 km 0.50 km teren
00:40 h 21.23 km/h

Wtorek, 27 października 2009 | Komentarze 0

Dojazd do pracy.

Dane wyjazdu:
28.27 km 1.00 km teren
01:20 h 21.20 km/h

Poniedziałek, 26 października 2009 | Komentarze 0

Dom - praca - dom.
Po poludniu w deszczu.

Dane wyjazdu:
18.58 km 0.00 km teren
01:07 h 16.64 km/h

Sobota, 24 października 2009 | Komentarze 1

Zakupy (dwa razy - rano i market późnym wieczorem - nie lubię tłoku w sklepie).
Po południu bieganie za szlifującym technikę jazdy na dwóch kołach Łukaszem - ostatnio przesiadł się z kółek 12 na 16-calowe, to już się trzeba nalatać :))

Dane wyjazdu:
59.15 km 1.00 km teren
03:06 h 19.08 km/h

Piątek, 23 października 2009 | Komentarze 5

Bytomska Masa Krytyczna
W natłoku wielu różnych spraw do załatwienia pojawiły się obawy, że znów nie zdołam dotrzeć do Bytomia ale jakoś tak się to wszystko szczęśliwie poukładało i dało radę!
Na masie sporo znajomych twarzy z różnych miast regionu, niezawodny to znak, że powoli zaczyna się krystalizować grupa, którą można by określić jako śląskie środowisko rowerowe (przepraszam: śląsko - zagłębiowskie:). Oby udało nam się zarazić ideą roweru jak najwięcej osób no i wspólnie stworzyć dobry klimat do kręcenia po mieście!

Dane wyjazdu:
85.96 km 3.00 km teren
04:37 h 18.62 km/h

Czwartek, 22 października 2009 | Komentarze 1

Dzisiaj wolne, zajrzałem do Czeladzi, bo tam drogi podobnoż chcą budować (rowerowe).
Po drodze w Katowicach Bogucicach natrafiłem na takie oto "usprawnienia" dla rowerzystów:

Pomysły katowickich urzędników na ułatwienia dla rowerzystów © art75


nawierzchnia betonowo-trawiasta © art75


W samej Czeladzi elementów infrastrukrury rowerowej nie uświadczyłem, poza kiepskim stojakiem na rowery przed UM (może słabo szukałem?).

Wyrwikółka pod UM Czeladź © art75


Czeladzki rynek © art75


Zabytkowe budynki kopalni Saturn ogrodzone paskudnym betonowym parkanem © art75



W południe jako członek Śląskiej Inicjatywy Rowerowej udzieliłem krótkiego wywiadziku dla telewizji Czeladź (robi się o nas głośno ;)) na temat jazdy rowerem i planowanych inwestycji rowerowych w mieście.

Na koniec przejażdżka po chorzowskim parku; ostatnio rzadko mam czas, żeby tu zajrzeć.

Wielka kałuża. Dziwne, nigdy się tu tyle wody nie zbierało. © art75


Dane wyjazdu:
28.99 km 1.00 km teren
01:19 h 22.02 km/h

Poniedziałek, 19 października 2009 | Komentarze 0

Sucho, nie za ciepło;), a po południu słoneczko. Jak na tę porę roku to idealnie:).
Dom - praca - dom.

Dane wyjazdu:
44.01 km 0.00 km teren
01:51 h 23.79 km/h

Niedziela, 18 października 2009 | Komentarze 1

Po paru dniach jesiennej (zimowej?) szarugi wreszcie zza chmur nieśmiało wyjrzało słońce! :) Niech to będzie dobrym znakiem dla Śląskiej Inicjatywy Rowerowej, której uczestnicy w liczbie kilkunastu osób zebrali się dzisiaj w Gliwicach aby pochylić się nad bolączkami śląskich rowerzystów i ustalić plan działania na najbliższe miesiące. Był też wywiad dla Radia Katowice - niech się ludzie dowiedzą, że się dzieje!
Powrót do domu w towarzystwie obecnych tam także: Kosmy i Darka.

Dane wyjazdu:
9.23 km 0.00 km teren
00:30 h 18.46 km/h

Sobota, 17 października 2009 | Komentarze 0

Po dwóch dniach przerwy na podleczenie przeziębienia będącego prawdopodobnie skutkiem środowej jazdy w przemoczonych butach przy temperaturze +1 st. dziś znowu w siodle.
Mając w pamięci zawieruchę sprzed trzech dni stwierdzam, że dzisiejsza przejaźdźka w delikatnym deszczu do Chorzowa po zakupy była całkiem przyjemna :)

Dane wyjazdu:
28.43 km 1.00 km teren
01:23 h 20.55 km/h

Środa, 14 października 2009 | Komentarze 0

To, co z rana kapało z nieba, po południu przybrało ze trzy razy na sile i z pracy już nie jechało się przyjemnie. Sypiący w oczy ciężki śnieg i woda rozbryzgująca się o ramę roweru spowodowały, że w połowie drogi już miałem zupełnie przemoczone buty, reszta garderoby też szybko nabierała wody.

W drodze do domu zacząłem się zastanawiać, kiedy ostatnio mnie dopadły tak skrajnie niesprzyjające warunki pogodowe... i nie potrafiłem sobie przypomnieć.
Znaczy to tylko tyle, że nie zdarza się to zbyt często...(na szczęścnie)!
Czyli jutro powinno być już trochę lepiej :).